Czy przepisy są po to, żeby porządkować świat i ułatwiać nam życie? Patrząc na niektóre unijne rozporządzenia, trudno w to uwierzyć. A przecież to Ameryka była znana z absurdalnych i zadziwiających przepisów. Widocznie Unia nie chce być gorsza. przynajmniej czasami.

 

Wszyscy znamy absurdy związane z krzywą banana, która została określona poniżej 27 mm na 14 cm owoca.

 

Ale nie każdy wie, że Unia nie odpuściła też krzywiźnie ogórka. Przez wiele lat przepisy unijne określały jaka jest ich maksymalnie dopuszczalna krzywizna. Najlepsze ogórki pierwszej klasy mogły mieć najwyżej 10 mm  na 10 cm ogórka. W końcu jednak te idiotyczne przepisy zlikwidowano.

 

Kolejną zadziwiającą ingerencją UE są decyzje dotyczące marchwi.

 

Otóż nasza mała pomarańczowa marcheweczka została sklasyfikowana przez unijnych urzędników jako owoc. Hmmm. Dlaczego? Oto wyjaśnienie. Dżemy w Unii Europejskiej mają być robione wyłącznie z owoców. A skoro w Portugalii powstaje dżem z marchewki, oznacza to, że jest ona owocem. Dotyczy to również słodkich ziemniaków. Prawda jakie to proste?

 

Urzędnicy UE przygotowali dyrektywę dotyczącą kur przetrzymywanych w klatkach.

 

Nakazano hodowcom przygotowanie odpowiedniej wielkości klatek, tak aby kury nie były stłoczone. Pochwalamy! Jeden ze zdumiewających zapisów w dokumencie brzmi następująco: ” kura w klatce ma stać pazurami do przodu”.

Dbamy o higienę. Toteż Unia zagląda również do toalet. W przepisach dotyczących funkcjonowania toalet określono normy spuszczania wody. To nie przelewki. Dla muszli klozetowych standardowa ilość spuszczanej wody to minimum 5 litrów, dla pisuarów za to mniej niż 1 litr.

 

W ramach unijnego porządkowania świata regulacjami objęto również środki antykoncepcyjne.

 

Dzięki temu jesteśmy spokojni i wyluzowani, ponieważ przeciętna prezerwatywa musi pomieścić i udźwignąć ciężar  18 litrów spermy. Imponujące.

Wiadomości ze świata – reakcja Parlamentu Europejskiego na wystąpienie polskiego premiera. Czy będą konsekwencje?